Tak, więc zaczęło się!

Szczerze mówiąc byłem obojętny na fakt, że wyjeżdżam do momentu kiedy usiadłem w samolocie. Syf z jakim musiałem się uporać przed wyjazdem był nie do pojęcia. Bez owijania w bawełnę – zrobiłem to.

Jeśli chodzi o lot, to jestem pozytywnie zaskoczony jakością usług lini lotniczych AirChina. Samoloty mają wbudowane centrum rozrywki z interfejsem po angielsku. Do tego genialny wybór filmów (na przykład najnowsze Star Wars), siedzenia wygodne z załączoną poduszką i kocykiem, co jest miłym gestem, a także na prawdę smaczne jedzenie. Załoga mówiła wystarczającym angielskim, aby się z nimi porozumieć.

Pierwsze wrażenie? Fakt jest taki, że za wiele to ja jeszcze nie widziałem. Hotel, w którym zatrzymuję się pierwszą noc ma wejście od razu od środka lotniska. Aczkolwiek, co uderzyło mnie najmocniej, to uprzejmość obsługi klienta i ich domyślna potrzeba niesienia pomocy. Szeroko znana opieka nad klientem zdecydowanie istnieje.

Upewnij się, że śledzisz mnie na Instagramie i Twitterze.

To tyle na dzisiaj. Jestem bardzo zmęczony, więc dam jakiś kolejny update później.

Napisane przez Tomasz Lisiecki
Hey, my name is Tomasz. I am an open-minded and hard-working individualist living in the ever-raining land called The Great Britain. I am running my own company and a YouTube channel.