P1060369

Oryginalnie pomysł wpadł mi do głowy kiedy sączyłem sobie kawkę z naszym gospodarzem w pobliskiej kawiarnii. Zacząłem się zastanawiać, czy istnieją polskie restauracje w Tokio. Tak bardzo jak to abstrakcyjnie brzmiało, od zawsze mówiono mi, że w stolicy Japonii znajdę wszystko. Okazało się, że trafiłem na wyjątek od reguły, gdyż ostatnia taka działalność została zamknięta w 2013 roku i od tamtej pory nikt inny już nie próbował swoich sił kulinarnych w tych rejonach. Postanowiłem ratować sytuację i ugotować coś samemu!

Rzadko się zdarza kiedy Aki, nasz gospodarz, jest wstanie zwołać swoich znajomych z liceum. Miałem szczęście ich dzisiaj poznać i powitać zapachami i smakiem małej części polskiej kuchni.

Niestety nie mogłem znaleźć niezbędnych składników do rosołu jak na przykład seler i pietruszki, więc zdecydowałem zrobić jajko sadzone z mizerią. Mniam!

Szybko zauważyłem jak drogie mają tutaj ziemniaki. Za 1 kg zapłaciłem 500 yenów, czyli około 16 złotych!

W każdym razie, krótko po zaserwowaniu specjału pokój wypełniły okrzyki Oishii!, co oznacza przepyszne po japońsku. Cieszy mnie bardzo fakt, że obecne pokolenie Japończyków jest tak otwarte na próbowanie nowych smaków i uczenie się innych kultur. Sprawia, że podróżowanie po Japonii jest mega!

Do tego wszystkiego dodać butelkę śliwkowego sake i wieczór można nazwać perfekcyjnym!

Zobacz filmik tutaj:

https://www.facebook.com/przekraczajacgranice/videos/vb.130177373831683/519230041593079/?type=2&theater

 

Napisane przez Tomasz Lisiecki
Hey, my name is Tomasz. I am an open-minded and hard-working individualist living in the ever-raining land called The Great Britain. I am running my own company and a YouTube channel.