Tytuł niekoniecznie podsumowuje wydarzenia dzisiejszego dnia, lecz cały mój wyjazd do Japonii. Paradoksalnie nigdy nie byłem tak blisko amerykańskiej kultury i kuchni jak tutaj. Jadłem w rozpoznawalnych amerykańskich restauracjach, odwiedziłem American Village, słuchałem amerykańskiego radia, a także spotkałem dziesiątki Amerykanów… Co się tu dzieje!

Potrafisz odgadnąć nazwę sieci restauracji, która przywłaszczyła sobie sowę jako logo? Dodatkowo, podpowiem, że kelnerki są w obcisłych i negliżujących strojach sportowych? Tak, chodzi mi o Hooters. Zdecydowanie ich branding trafia w mężczyzn. W samej restauracji znajdziemy także telewizory grające mecze piłki nożnej. Zamówiłem kilka potraw do podziału z Asią. Były wporządku, ale nie jakieś rewelacyjne. Za to ceny szybko zraniły mój portfel. Prawdopodobnie nie wrócę tam tak prędko, bo wolę iść do Hard Rock Cafe – lepszy klimat, lepsza muzyka i lepsze jedzenie za te same pieniądze.

To właściwie była jedyna atrakcja dnia 😛

 

Napisane przez Tomasz Lisiecki
Hey, my name is Tomasz. I am an open-minded and hard-working individualist living in the ever-raining land called The Great Britain. I am running my own company and a YouTube channel.