Tym razem zajmiemy się kwestią bardzo ważną, a mianowicie jak znaleźć mieszkanie w Anglii. Na pewno jest to pierwsza obawa, która pojawia się na myśl o emigracji: „ale gdzie ja będę mieszkał?!”. Spokojnie, każdy opuszczający swój kraj musi sprostać tej kwestii, a ja tu jestem żeby ździebka pomóc 😉

Poszukiwania

Jak szukać pokoju będąc jeszcze w Polsce? Najlepiej wykorzystać do tego Internet 😉 Z góry zaznacze, że jak cały proces wyprawy za granicę, tak samo zaufanie komuś obcemu, że niby zaklepał dla nas pokój jest dość ryzykowne. Tym bardziej przelewanie mu pieniędzy, które miały by posłużyć jako depozyt.

Przede wszystkim pojawia się pytanie: „na jakich stronach szukać dachu nad głową”. Cóż, stron jest wiele, a ja osobiście polecam te:

  1. CouchSurfing https://www.couchsurfing.org/
  2. SpareRoom http://www.spareroom.co.uk/
  3. RoomBuddies http://www.roombuddies.com/
  4. GumTree http://www.gumtree.com/flatshare/uk/room+to+rent
  5. EasyRoomMate http://uk.easyroommate.com/

Z powyższych pięciu najpierw szukałbym na CouchSurfing, gdyż ta strona umożliwia Wam znalezienie dobrych dusz udostępniających swoją kanape w salonie za darmo na jakiś określony czas ( tydzień, czy dwa ). W Waszym przypadku jest to świetna okazja, ponieważ jedyne koszty z tym związane to postawienie flaszki temu kto Was ugościł 🙂 – dobra opcja jak jedziecie, gdzieś na wakacje i checie za wszelką cene najmniejszym kosztem. Plusy takiego rozwiązania są właściwie dwa: (1) mamy dach nad głową i jest dobry punkt zaczepienia, (2) nasz host jest obeznany w rejonie i może nam powiedzieć, co i gdzie znaleźć, więc jest na kim polegać 🙂

Ja osobiście znalazłem Polaków przez CouchSurfing, którzy na wakacje zjeżdżali do kraju i musieliby płacić za puste cztery kąty przez prawie 4 miesiące. To się umówiliśmy tak, że ja będę im płacił za jeden pokój, a w zamian oczywiście chce tam zamieszkiwać do dnia ich powrotu 😉 Dało mi to odpowiednio czasu, aby znaleźć inne lokum oraz jakąś stałą pracę.

Koszt

Jak już znajdziecie miejsce, w którym chcielibyście się zatrzymać warto przeliczyć koszta jakie Was w związku z tym czekają.

Czynsz

To przede wszystkim. Na początku wraz z pierwszym czynszem do pary jest też depozyt, ale o nim za chwile. Ciężko mi określić rozsądną cenę pokoju dla jakiegoś rejonu, bo po prostu nigdy nie mieszkałem w innych regionach Wielkiej Brytanii niż zachód Londynu. Myślę, że przeglądając pokoje w jakimś miasteczku zoerintujecie się w średniej cenie w jakiej oscylują oferty. Wydaje mi się, że za jedynke płacić więcej niż 300 funtów to grzech, a za dwójke max. 350. Jeżeli Wasz pokój łapie się na ten najwyższy pułap to spodziewałbym się wszystkich rachunków wliczonych w cenę albo jakiś super-truper standardów (potrzebne one Wam na początek?)

Depozyt

W momencie wprowadzki gdziekolwiek będziecie proszeni o uiszczenie depozytu w wysokości… no właśnie, jakiej? Na pewno będziecie mieli to wyposzczególnione w ofercie na portalu. Spodziewajcie się kwoty takiej jak za czynsz. Widziałem landlordów (czyli włascicieli posiadłosci) oczekujących depozytu w wysokości np. połowy czynszu (2 tygodnie) albo półtora czynszu (póltora miesiąca). Jeżeli nie ma podanego depozytu w ofercie, być może jest on uwarunkowany Waszą sytuacją finansową jaką przedstawicie landlordowi, np. będąc świeżymi imigrantami zarząda on od Was więcej, bo jesteście dla niego niepewnymi kandydatami.

Dodatkowe opłaty

I tu mam na myśli rachunki. Jeżeli jesteście szczęściarzami to nie martwicie się tym, bo macie wszystko wliczone w czynsz. Często niestety jest tak, że wszystko zostaje na naszej głowie. Jakich kosztów sięspodziewać?

Gaz i prąd

W zależności od tego czy macie gaz i prąd na doładowanie (tak jak komórke doładowujecie, tak tutaj dodajecie fundusze na liczniki od gazu i prądu), czy przychodzą do Was rachunki za zużycie.

Te pierwsze to jest generalnie zdzierstwo, ale jest na ręke leniwym landlordom, bo się nie martwią o długi, które ewentualnie mogły by się pojawić przez nieodpowiedzialnych mieszkańców. Tutaj możemy oczekiwać kosztów hmmm latem z 60 funtów miesięcznie od osoby, a zimą nawet 100 funtów miesięcznie przez to, że grzejecie znacznie więcej. Te wartości mogą ulegać zmianie kiedy w mieszkaniu przebywa mniej lub więcej osób (wiadomo).

Natomiast rachunki przychodzące pocztą zawierają kwotę za przeszłe trzy miesiące… Ja np. płacę z kobietą 200 funtów za całe mieszkanie latem a zimą ok. 300 funtów. Przeliczając, że jest nas tylko dwóch, to wychodzi nam ~33 funty miesięcznie latem, a 50 funtów zimą od głowy.

Woda

Woda… Nigdy nie spotkałem się z płatnością za wodę miesięcznie, ale doszły mnie słuchy, że też tak można i wtedy za dwie osoby w mieszkaniu jest około 20f. Ja osobiście płace za rok z góry kwotę 230 funtów. Bez względu na zużycie wody kwota, co roku jest praktycznie identyczna. Rachunek wlicza opłaty administracyjne, oczyszczanie wody, dbanie o kanalizacje itd itp.

Council Tax

To rzecz dla Was nowa. Jest to rachunek płacony od nieruchomości, kiedy posiadłość zamieszkują dwie osoby lub więcej. Nie wiem dokładnie, ale chyba jedna osoba nie płaci go w ogóle albo ma duże zniżki. Dla ciekawskich cytat z wikipedii:

Each dwelling is allocated to one of eight bands coded by letters A to H (A to I in Wales) on the basis of its assumed capital value (as of 1 April 1991 in England and Scotland, 1 April 2003 in Wales). Newly constructed properties are also assigned a nominal 1991 (2003 for Wales) value. Each local authority sets a tax rate expressed as the annual levy on a Band D property inhabited by two liable adults. This decision automatically sets the amounts levied on all types of households and dwellings. The nominal Band D property total is calculated by adding together the number of properties in each band and multiplying by the band ratio. So 100 Band D properties will count as 100 nominal Band D properties, whereas 100 Band C properties will count as 89 nominal Band D properties. Each collecting authority then adds together the Band D amounts for their area (or subdivisions of their area in the case, for example, of civil parish council precepts) to reach a total Band D council tax bill. To calculate the council tax for a particular property a ratio is then applied. A Band D property will pay the full amount, whereas a Band H property will pay twice that. Note there is no upper limit for band H. This means that in reality, someone who lives in a multimillion mansion, will only pay 3 times more than someone in a bedsit which falls into Band A.

Średnio wynosi on około 1200 funtów rocznie (płaci się go w ratach miesięcznych). Teraz jak go uniknąć? Anglia wiele robi dla studentów i pomaga im normalnie funkcjonować. Dlatego wymyślono zasadę, że jeżeli cała posiadłość jest zamieszkiwana TYLKO I WYŁĄCZNIE przez studentów, to wtedy są oni w 100% zwolnieni z tej płatności – yupi! 🙂 Jeżeli w domu jest choć jeden student, cała nieruchomość otrzymuje 25% zniżki na całą kwotę Council Taxu.

Media

Tu mam przede wszystkim na myśli Internet. Zaskoczeni będziecie jakie wolne łącza są w Anglii 😉 Przede wszystkim wszystkie linie telefoniczne posiada BT (British Telecommunication) oraz Virgin Media (znacznie mniejsza firma). Teraz, kupując gdziekolwiek Internet, nawet u tych powyższych, którzy mają swoje łącza, płaci się Line Rental, czyli wynajem linii telefonicznej (meh…) w granicach 10-15 funtów miesięcznie albo tam ze 120 funtów z góry za rok. Do tego linie telefoniczne, po których leci Wam sygnał, pamiętają Hitlera więc nie spodziewajcie się rewelacji. Ja np u siebie mam 2-3 mb/s internet… Płacę za taki pakiet kolejne 15 funtów, więc razem robi się nam 30 za Internet. Bardzo często też macie telefon w pakiecie, z którego i tak nie skorzystacie, bo żyjemy w dobie Skype’a i telefonów komórkowych.. oh no tak, zapomniałem o Facebooku 🙂 Co z tym można zrobić? Światłowody! Praktycznie już każdy Internet provider oferuje światłowody, gdzie przepustowość łącza rośnie nam znacząco. Dla przykładu, BT ma pakiet albo  DO 36mb/s lub DO 78 mb/s … Niestety te rozwiązania są już droższe. Dlaczego napisalem Caps-lockiem DO? Ponieważ nieważne jaki internet macie oni nigdy Wam nie zagwarantują cyfry jaką macie na kontrakcie, bo wszystko zależy od a) godziny w której korzystacie z łączy – w szczycie zauważycie spadek prędkości oraz b) starości Waszej linii telefonicznej i.e. kabla pociągniętego do Waszego mieszkania. Meh… suma-sumarum: liczcie za internet 30 funtów do podziału na mieszkańców 😉

 

To chyba tyle 🙂 Mam nadzieję, że choć trochę wyjaśniłem Wam sytuację. Jeżeli macie jakieś pytania to piszcie pod spodem.

Pozdrawiam, Tomek

Napisane przez Tomasz Lisiecki
Hey, my name is Tomasz. I am an open-minded and hard-working individualist living in the ever-raining land called The Great Britain. I am running my own company and a YouTube channel.