Dzień nie zaczął się optymistycznie przez fatalną pogodę, więc wczesnym ranem udałem się do pobliskiego McDonalda by trochę popracować. Połączenie z Internetem jest tam znacznie lepsze – plus mają McFlurry o smaku oreo, co jest dodatkowym atutem.

Wbrew nieszczęsnej prognozie pogody, deszczowe niebo zamieniło się w bardzo słoneczny dzień. Właściwie, stało się tak gorąco i duszno, że było to ledwo do zniesienia, a jedynie godzina wystawiania gołej skóry na promienie wystarczyła by przesadzić z opalenizną.

Powiem Wam, że pływałem w wielu morzach i oceanach, lecz wody Ishigaki są jak dotąd najbardziej przejrzystymi wodami w jakich byłem. Dosłownie jak w wannie! Jeśli wierzyć mieszkańcom, widziałem jedynie przeciętne plaże w okolicy, kiedy najpiękniejsze skarby rejonu są na północy. Nie mogę się doczekać, aż się tam wybiorę. Podobno wyspa słynie z niesamowitych możliwości nurkowania w głębinach. Może mi się też uda wziąć udział!

Napisane przez Tomasz Lisiecki
Hey, my name is Tomasz. I am an open-minded and hard-working individualist living in the ever-raining land called The Great Britain. I am running my own company and a YouTube channel.